(Nie) Utracone zmysły

Sobota, 15 września 2018 roku Tak, wiem! Jestem okropna! Tyle czasu milczę, zaniedbuję to wyjątkowe dla mnie grono osób, które czyta moje wpisy. Kochani, wybaczcie! To nie ze zwyczajnego lenistwa, czy rezygnacji z pisania bloga. To zmiana pracy sprawiła, że moje rozumienie czasu się rozstroiło i paradoksalnie potrzebuję czasu, by wrócić z rutynami na właściwe …

Drewniana miłość…

Środa, 25 lipca 2018 roku Siedzę na tarasie, przed palącym słońcem zabezpiecza mnie rozłożony parasol, kolejna butelka wody chroni przed odwodnieniem. Trawa wokół domu wyschnięta na wiór, kwiaty jeszcze dyszą resztkami sił, zasilane wodą z jeziora. Tak, mamy lato, jednak ma się nijak do popularnego powiedzenia o „szwedzkim lecie”, pełnego zmiennej pogody i raczej schłodzonego …

Miłości czekanie…

Sobota, 7 lipca 2018 roku Miałam pisać o czymś innym, jednak ostatnia książka, którą właśnie skończyłam czytać, wzruszyła mnie dogłębnie i skłoniła do przemyśleń. Postanowiłam poruszyć temat, o którym może napisano już wszystko. Bezczelne to trochę z mojej strony i sama narażam się na cyniczne spojrzenia. Siedzi we mnie jednak ta książka i tak bardzo …